[:pl]image (8)

 

Przychodzi taki moment w roku, kiedy w samym t-shircie i kurteczce zaczyna robić się nieco chłodno. I nie ma tu znaczenia bynajmniej, czy jest to ramoneska, bomberka, czy płaszczyk. Stopnie na termometrze nie oszukują, a i my nie oszukamy termometra i pogody. Kiedyś daleki byłem od noszenia swetrów, wolałem cienką dzianinę, koszulę lub faktycznie bardzo, bardzo 'lekki' sweterek. Być może do pewnych rzeczy trzeba się przekonać (a może dorosnąć), ale jestem w tej chwili sporym fanem swetrów z grubym splotem. Są one kapitalne, stylowe, a do tego cieplutkie. W swojej szafie posiadam szare, czarne, beżowe oraz khaki. Każdy sweter z grubym splotem będzie wyglądał świetnie, gwarantuję. Ma charakter swobodny, a jednocześnie może być formą elegancką i mocno estetyczną.
Jeśli już należałoby zwrócić na coś uwagę, to sugerowałbym dobre sprawdzanie materiału. Nie chodzi tu o spis na metce, bo często niewiele nam to mówi i niewiele odzwierciedla, ale o samo „czucie sweterka”. Ja mam mocno wrażliwą skórę, zawsze mnie coś gryzie, drapie, do tego jestem alergikiem i często wiąże się to z jakimiś zaczerwieniami albo co gorsza uczuleniem. Taki sweterek musi być miękki i nie może mieć twardych zakończeń.

Na zdjęciu szary sweter H&M, oraz na obydwu zdjęciach zegarki Daniel Wellington, z białą oraz czarną tarczą.

image[:en]image (8)

Sweater: H&M
Watch on both pictures: Daniel Wellington

 

image[:]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *